TAK JEST DZIŚ
Dostajesz
Alert przychodzi na telefon: od operatora, przez infrastrukturę, która należy do kogoś innego. Kiedy ta infrastruktura leży, nie dostajesz nic. I nie możesz nadać nic.
Obok, w tej samej skali: moneta 5 zł i paluszek AA. Korpus ma 56 × 24 mm — dokładnie tyle wszerz, ile średnicy ma piątka.
łączność, kiedy nie działa nic innego
Dwa mieszkania po dwóch stronach miasta. Dom i dom na końcach wsi. Blok i działka. Ty i ktoś, na kim Ci zależy. Mała kostka radiowa łączy się z Twoim telefonem i niesie wiadomości dalej, od sąsiada do sąsiada, bez internetu, bez zasięgu i bez abonamentu.
Ta sieć żyje: ponad 2 200 urządzeń takich jak Biper odezwało się w Polsce w ostatnim miesiącu. Zobacz mapę
Najmniejsza całość, która działa naprawdę, to dwie kostki. Każda następna para powiększa zasięg wszystkich, bo sieć Biper nie ma centrali ani operatora. Jest tak duża, jak liczba ludzi, którzy do niej dołączyli.
słyszane: 3tempo: 24 (mniej = szybciej)
Po co to wszystko
Wrzesień 2024, Kotlina Kłodzka. Woda odcięła prąd, a z prądem zasięg: operatorzy podawali wtedy, że nie działa blisko połowa tamtejszych stacji bazowych. Stronie Śląskie przez pierwsze doby było odcięte: bez dróg, bez prądu i bez sposobu, żeby powiedzieć bliskim, że się żyje.
TAK JEST DZIŚ
Alert przychodzi na telefon: od operatora, przez infrastrukturę, która należy do kogoś innego. Kiedy ta infrastruktura leży, nie dostajesz nic. I nie możesz nadać nic.
TAK DZIAŁA BIPER
Kostka należy do Ciebie i działa sama: bez operatora, bez masztu i bez niczyjej zgody. Dwie kostki to już łącze między dwoma domami, a sąsiad z trzecią powiększa zasięg obu.
trzy krótkie filmy
Wszystko w tym filmie jest prawdziwym interfejsem: strona, emulator ekranu pilnowany bramką piksel w piksel i panel z pamięci kostki w trybie próbnym, bez radia. Zero makiet.
Filozofia sieci
Kupujesz kostkę dla siebie. Sąsiad kupuje dla siebie. Od tego dnia macie łącze, którego wcześniej nie miał żaden z Was.
Kilkanaście kostek w jednej dzielnicy albo w jednej wsi to sąsiedztwo, które się słyszy: ktoś jest w domu, ktoś w drodze, ktoś na drugim końcu ulicy. Wiadomości między okolicami niosą przekaźniki, czyli kostki postawione na stałe w dobrym miejscu przez kogoś, kto się nimi opiekuje. Dlatego o dachach i o zgodzie właściciela miejsca mówimy tu równie często jak o samych kostkach.
Sieć Biper nie ma centrali ani operatora. Jest tak duża, jak liczba ludzi, którzy do niej dołączyli.
I nie zaczynasz od zera: kostka Biper pracuje w otwartej sieci MeshCore i rozmawia z każdym jej urządzeniem, nie tylko z drugą kostką Biper. Gdy sprawdzaliśmy to 19 sierpnia 2026, oficjalna mapa pokazywała w Polsce ponad 4400 zgłoszonych węzłów; ponad 2200 z nich odezwało się w ostatnim miesiącu, a na całym świecie mapa liczy ich przeszło 57 tysięcy.
Dwa telefony, dwie kostki i żadnego operatora pośrodku. Tyle wystarczy na pierwszą rozmowę.
Nikogo nie widzisz na liście? Wyślij Advert, czyli krótkie „jestem tutaj” w eterze. Im więcej kostek w okolicy, tym częściej ktoś odpowie.
To on niesie wiadomości między okolicami. Czego wymaga dobry punkt, piszemy niżej. Cztery warunki
Pięć minut przy stole, kiedy jeszcze nic od tego nie zależy. Poradnik krok po kroku
Zasięg
O tym, jak daleko słychać, decyduje wysokość i to, co stoi po drodze. Moc nadajnika jest w Europie ograniczona przepisami i dla wszystkich taka sama, a droższa płytka nie sięga dalej.
Te cztery przykłady podają ludzie prowadzący polską sieć MeshCore. To nie jest nasz pomiar. Własnych liczb jeszcze nie mamy i nie podamy ich, dopóki nie wyjdziemy w teren. Tego można się spodziewać. Nie buduj na tym planu na wypadek awarii.
Między Czaplinkiem a Łodzią jest w linii prostej 295 km — i wiadomość ma którędy przejść. Nie dlatego, że kostki są mocne, tylko dlatego, że po drodze ktoś postawił przekaźniki wysoko i je utrzymuje: Wałcz, Piła, Przybychowo, Krzyszkowo, Puszczykowo, Krzykosy, węzeł „Biały Tower”, Turek, Zygry, Łódź.
Ty dokładasz ostatni kilometr. Trzydzieści kilometrów między miastami dokłada maszt — i właśnie dlatego o dachach mówimy tu tyle samo co o samych kostkach.
Łańcuch domyka się dopiero przy odcinkach do 40 km; gdyby najdłuższy skok mógł mieć 35 km, nie domknąłby się w ogóle. Rachunek jest geometryczny, nie radiowy: pozycje węzłów z publicznej mapy plus profil terenu, bez wysokości cudzych anten, koron drzew i budynków. Pierwszy skok z Czaplinka ma 35,4 km — sama widoczność między antenami wymaga tam anteny 40–44 m nad gruntem, a czysty korytarz dla fali (60% pierwszej strefy Fresnela) to 95–114 m. To zadanie dla jednego dobrego punktu w okolicy, nie dla Twojego okna.
Mapa sieci
Nie rysujemy własnej mapy. Prawdziwe węzły stoją na mapach społeczności. Tam sprawdzisz, czy ktoś już nadaje w Twojej okolicy, i którędy poszłaby wiadomość.
Każdą prowadzi ktoś inny, a widać na nich tylko te węzły, które ktoś zgłosił. Brak punktu nie znaczy, że nikogo tam nie ma; obecność punktu nie znaczy, że węzeł działa w tej chwili ani że dosięgnie Twojej anteny.
Jak zacząć
Unit C6L, ta sama kostka, którą sprawdzamy u siebie. Najlepiej dwie, bo do rozmowy trzeba dwóch stron — taki komplet to wydatek rzędu 220 zł.
Podłączasz kostkę kablem do komputera i klikasz. Strona wgrywa dokładnie ten jeden plik, który sprawdziliśmy.
Instalator wgrywa nasz system. Rozmawiasz w panelu Bipera: przytrzymujesz przycisk trzy sekundy, kostka rozstawia własne Wi-Fi, a panel otwiera się w przeglądarce telefonu. Kto woli oficjalną aplikację MeshCore, może wgrać na kostkę czysty MeshCore — kostka nie jest zamknięta, a nasz instalator zawsze przywróci system Bipera.
Gdy już rozmawiasz, możesz postawić przekaźnik w dobrym miejscu.
Od pudełka do rozmowy
Cztery rzeczy w pudełku, dwie minuty na złożenie i jedna droga, którą pokonuje wiadomość. Telefon dochodzi dopiero potem i łączy się z Wi-Fi, które kostka sama rozstawia.
Dłuższa to radio dalekiego zasięgu, krótsza obsługuje Wi-Fi kostki. Obie wkręcasz w złote gniazda, zanim podłączysz zasilanie.
W środku jest ESP32-C6 i radio SX1262. Na wierzchu mały ekran i jeden przycisk.
Pierwsze wgranie: komputer. Później: dopasowany powerbank.
02–03 / CO DO CZEGO
Palcami, bez narzędzi. Nie uruchamiaj nadajnika bez anten.
Otwierasz instalator na tej stronie i klikasz. Kilka minut, bez żadnych programów do pobrania.
Po wgraniu kostka dostaje zasilanie, a telefon zostaje osobno w dłoni.
C6L przychodzi w fabrycznej obudowie. Zostaje wkręcić antenę i podłączyć kabel.
Instalacja
Bez pobierania programów: przeglądarka łączy się z kostką przez kabel USB i wgrywa dokładnie ten jeden plik, który sprawdziliśmy. Wgrywamy nasz system: ten z ekranem, diodą i panelem, który kostka podaje z własnej pamięci. Pod spodem pracuje otwarty MeshCore, ta sama sieć, do której dołączają wszyscy. Potrzebny jest komputer. Najłatwiej z Chrome lub Edge; działa też Opera i Firefox od wersji 151.
Jedna kostka: fabryczna obudowa, ekran i gniazda anten
Współpraca płatna · Botland jest partnerem projektu. Kostkę kupisz gdziekolwiek, system działa tak samo.
Jeśli coś pójdzie nie tak, ten sam plik można wgrać ponownie; strona instalatora pokazuje, jak zacząć od nowa.
Telefon służy do rozmowy. Plik systemu wgrywasz z komputera; nie próbuj robić tego z telefonu.
dotknij stanu, żeby zobaczyć go na ekranie
Ekran, dioda, brzęczyk i panel to nasz system — i to on wychodzi z instalatora na tej stronie.
język ekranu
Animacja jest domem, stan jest gościem. Kiedy nic się nie dzieje, pole płynie i nosi słowo BIPER. Kiedy coś się dzieje w eterze, stan przejmuje ekran na chwilę i zaraz go oddaje.
jeden przycisk
Do obsługi jest jeden przycisk: cały panel pod ekranem, na przodzie. Naciskasz go kciukiem, trzymając kostkę w dłoni. Na boku siedzi jeszcze drugi, serwisowy: krótkie naciśnięcie to reset, przytrzymanie wchodzi w tryb wgrywania; przy normalnym używaniu nie tykasz go wcale. Nie ma menu, nie ma potwierdzania, nie ma trybu zaawansowanego. Wszystko, co robi urządzenie bez telefonu, mieści się w czterech gestach. Piąty, ten kasujący, opisujemy w ramce niżej.
głos i światło
Kostka ma dwa światła i łatwo je pomylić. Zielone na dolnej krawędzi, przy gnieździe Grove jest fabryczne. Świeci równo i znaczy dokładnie jedno: jest zasilanie. Drugie siedzi w szczelinie w przycisku, pod ekranem. To nim sterujemy my i to ono mówi, co się właśnie dzieje. Do tego brzęczyk: dwie albo trzy nuty na zdarzenie, nigdy melodyjka.
Sześć kolorów niżej to ta druga dioda, ta w przycisku — tak świeci na naszym systemie.
Naciśnij dowolny przycisk poniżej: usłyszysz te same wysokości i czasy, które kostka wysyła do brzęczyka, i zobaczysz na kostce obok ten sam błysk, który wysyła do diody.
Wysokość dźwięku i rytm są dokładne. Barwa już nie, bo brzęczyk w kostce brzmi ostrzej niż głośnik telefonu i strona tego nie udaje. Rytm światła też jest prawdziwy, ale sam błysk rysujemy z krótkim zanikiem: w naszym systemie puls trwa 90 ms i widać go kątem oka w ciemnym pokoju, na ekranie zniknąłby między klatkami. W trybie ninja nie gra i nie świeci nic, ale radio nadaje dalej. Ninja wycisza kostkę dla ludzi obok, nie dla odbiornika: kto ma sprzęt nasłuchowy, usłyszy ją tak samo jak każdą inną. Tak ma być w terenie, kiedy nie chcesz, żeby ktoś cię usłyszał albo zobaczył w pokoju.
trzy kliknięcia
Kostka słyszy nie tylko to, co jest do Ciebie. Słyszy też wiadomości sąsiadów, którzy są za daleko od siebie nawzajem, i potrafi podać je dalej. Na tym stoi cała sieć: zasięg między dwoma domami robią kostki, które stoją pomiędzy nimi.
Trzy kliknięcia przełączają, czy Twoja to robi. SIEĆ przekazuje cudze wiadomości, SAM nadaje tylko Twoje. Żaden z tych trybów nie jest okrojony; prosto z pudełka włączony jest SIEĆ, bo sieć z kostek, które nie przekazują, ma zasięg jednego skoku. SAM ma sens tam, gdzie liczysz każdą godzinę z powerbanku.
Każda kostka Bipera przekazuje pakiety od chwili włączenia — i to jest różnica wobec systemu, na którym stoimy, gdzie trzeba to włączyć samemu. Wybraliśmy tak, bo sieć, w której nikt nie przekazuje, kończy się na jednym skoku. Ma to jednak cenę: pasmo 868 MHz jest wspólne i objęte limitem czasu nadawania, więc kostka nie nadaje, kiedy chce, tylko tyle, ile przepisy pozwalają — im więcej kostek gada naraz, tym dłużej każda z nich czeka na swoją kolej. Mocy nie da się w niej podkręcić i nie próbuj: limit dotyczy mocy wypromieniowanej razem z anteną i odpowiada za niego ten, kto nadaje.
SAM nie jest trybem ciszy. Wyłącza przekazywanie cudzych pakietów, ale Twoje kostka nadal nadaje: Twoje wiadomości, potwierdzenia odbioru i co jakiś czas krótkie „jestem tutaj”, po którym sąsiedzi dodają Cię do listy. Radio, które nadaje, można namierzyć — kto naprawdę nie chce być słyszany, musi kostkę wyłączyć, a nie przełączyć.
Który tryb jest włączony, kostka pisze na ekranie SIEĆ, jedno kliknięcie od głównego — nie tylko przez chwilę po przełączeniu. I zostaje przy nim po odłączeniu prądu, bo kostka nie ma baterii i „restart” zdarza się jej sam: potrącony kabel, wyjęty powerbank. Przełącznik, który po takim zdarzeniu po cichu wraca do drugiego trybu, byłby gorszy niż jego brak.
Oba obrazki to zrzuty prosto z kodu, który rysuje ten ekran w kostce, a nie rysunki poglądowe. Przez te kilka minut, kiedy hotspot jest włączony, ten sam ekran oddaje całe miejsce hasłu do Wi-Fi — wtedy tryb czyta się z panelu w telefonie — od razu na pierwszym ekranie, w karcie „twoja kostka”, razem z czasem pracy i tym, ile zostało do końca okna. Ten system wgrywa instalator na tej stronie.
Ważne
Przytrzymanie przycisku przez dziesięć sekund wymazuje kostkę do stanu fabrycznego: znika jej tożsamość, lista kontaktów i klucz kanału. Tego nie da się cofnąć — po wymazaniu kostka jest nowa i trzeba ją poznać od nowa ze wszystkimi, z którymi rozmawiałeś.
Nie ma okienka „czy na pewno". Zamiast niego od czwartej sekundy ekran odlicza i pisze PUŚĆ ABY ANULOWAĆ. Puszczasz przycisk i nic się nie dzieje. Sześć sekund ostrzeżenia to jedyna ochrona, jaka mieści się na ekranie wielkości znaczka pocztowego, obsługiwanym jednym przyciskiem.
Po co to jest: kto zabierze Twoją kostkę, odczyta z niej wiadomości i będzie mógł pisać w Twoim imieniu. Dziesięć sekund odbiera mu to wszystko. To nie jest zabezpieczenie przed kradzieżą — to ostatnia rzecz, jaką możesz zrobić, kiedy widzisz, że zaraz stracisz kostkę z rąk.
Ten gest, jak ekran, dioda i panel, należy do naszego systemu — tego, który wgrywa instalator na tej stronie.
telefon jako klawiatura
Kostka podaje panel z własnej pamięci przez Wi-Fi, które sama rozstawia. Bez konta, bez sklepu z aplikacjami, bez internetu. Telefon jest tu ekranem i klawiaturą. Nic z tego nie wychodzi poza dwa urządzenia na stole. To są zrzuty z działającego panelu, a nie plany. Jedzie razem z naszym plikiem systemu — tym, który wgrywa instalator na tej stronie.
zasilanie
Tak wyszło z płytki. Unit C6L bierze prąd z USB-C i nie ma ani ogniwa, ani jego pomiaru. Piszemy o tym wprost, bo urządzenie do łączności awaryjnej, które milknie po odłączeniu kabla, musi to powiedzieć na stronie, a nie w instrukcji na dole pudełka.
Konsekwencja jest prosta i akurat wygodna. Kostka żyje tak długo, jak powerbank, który jej dałeś. Ten sam, którym ładujesz telefon. Nie ma własnego ogniwa do pilnowania i nic tu nie starzeje się w szufladzie.
Nie wiemy, ile godzin daje jaki powerbank. Trzeba miernika na USB i doby pracy w każdym z trybów. Do tego czasu żadna liczba nie pojawi się tutaj ani w materiałach.
gdzie co jest
Gniazdo USB-C siedzi na prawej krawędzi, patrząc od strony ekranu. Na lewej krawędzi producent umieścił diodę i przycisk serwisowy RESET/BOOT. Na tyle kostki producent podpisał oba: „POWER-IN / PROGRAM” przy gnieździe i „PRESS:RESET, HOLD:BOOT” przy przycisku. Tym samym gniazdem wgrywa się system, więc kabel od powerbanku jest też kablem instalacyjnym.
Infrastruktura społeczna
Wysokość, widoczność, stabilne zasilanie i odpowiedzialny opiekun mają większe znaczenie niż katalogowa moc nadajnika.
Telefon + kostka
Stały punkt
Teren bez sieci
Planujesz przekaźnik albo węzeł solarny?
Analizy sprzętu do przekaźników, w tym gotowych zestawów solarnych, prowadzimy na podstronie projektu, z dowodami i otwartymi pytaniami.
Analizy są na stronie projektuUczciwy stan prac
Sprawdzone po polsku i angielsku, także w stanach błędów.
Właściciel przeszedł całą ścieżkę jak klient: instalacja z tej strony, parowanie, preset radia i rozmowa między kostkami.
17 sierpnia wiadomość przeszła między dwiema kostkami zainstalowanymi w całości przez tę stronę — wtedy jeszcze na pliku bazowym MeshCore. 20 sierpnia ta sama para rozmawiała już na naszym systemie w obie strony, z potwierdzeniem doręczenia w 1,2 sekundy.
Ścieżkę przeszły dotąd dwie kostki właściciela. Cztery nowe przechodzą najpierw spis i oględziny, bez podłączania — bo powtarzalność sprawdza się na egzemplarzach, których się nie zna.
Każda z czwórki dostaje system tak samo jak każdy klient: instalatorem z tej strony, bez skrótów i bez kabli, których nie ma w pudełku.
Pary rozmawiają ze sobą i dopiero wtedy wiemy, czy ścieżka działa poza biurkiem autora. Wyniki i decyzję o wsparciu opisujemy na stronie projektu.
Tak. Wiadomości idą radiem, od kostki do kostki. Internet nie jest potrzebny ani do rozmowy, ani do działania sieci.
Nie. System wgrywasz z komputera, jednym kliknięciem na tej stronie, a rozmawiasz w telefonie, w panelu, który kostka podaje sama przez własne Wi-Fi. Żaden z tych kroków nie wymaga programowania.
Jedną: M5Stack Unit C6L. Ma fabryczną obudowę, mały ekran i dwa gniazda anten. Szukamy dla niej alternatyw o tych samych trzech cechach, żeby nie zależeć od jednego producenta. Porównanie na żywo prowadzimy na stronie projektu.
Kostka kosztuje 109 zł u polskiego partnera (cena z 19 sierpnia 2026). Do startu potrzebne są dwie, do tego powerbank i kabel USB-C, które większość domów już ma. System jest darmowy, sieć nie ma abonamentu. Pełna lista zakupów z linkami jest na podstronie Koszyk.
My tego jeszcze nie zmierzyliśmy i dopóki nie zmierzymy, nie podamy własnej liczby. Ludzie z polskiej sieci MeshCore podają rząd wielkości: na parterze w mieście kilkaset metrów, na zewnątrz kilka kilometrów, przekaźnik na dachu 5–10 km, a przekaźnik w wysokim punkcie 30–40 km. Wynik zależy od wysokości i od tego, co stoi po drodze. Rozpisaliśmy to wyżej, w sekcji o zasięgu, razem z rachunkiem dla jednej trasy przez pół Polski.
Biper nie prowadzi własnej mapy i nie rysuje zmyślonych punktów. Podajemy trzy mapy społeczności: oficjalną MeshCore, polską (rysuje trasy przez przekaźniki i profil terenu) oraz MeshMapper, który pokazuje zasięg zmierzony — z przejazdów i stacji nasłuchowych. Wszystkie trzy prowadzą inni ludzie i pokazują tylko te węzły, które ktoś zgłosił.
Tak. Przytrzymujesz przycisk trzy sekundy, kostka rozstawia własne Wi-Fi, hasło pokazuje na ekranie, a w przeglądarce otwiera się panel z jej pamięci. Od wydania 0.9.0 system w kostce nie ma Bluetooth: panel z jej pamięci jest całym interfejsem, a ekran kostki widzi każdą rozmowę. Uwaga na obie anteny: ta opisana przez producenta jako Wi-Fi niesie sieć kostki (pasmo 2,4 GHz), więc obie muszą być przykręcone.
Niektóre telefony z Androidem potrafią zasilać akcesoria przez USB-C, ale zależy to od modelu i oszczędzania energii. Podstawowa droga Biper to powerbank USB-C.
Bądź na bieżąco
Sieć rośnie, system dostaje kolejne wydania, a testy domykają kolejne bramki. Zostaw adres, a napiszę, gdy wydarzy się coś ważnego. Bez spamu: to ten sam newsletter, którym prowadzę całe ESP32AI.ME.
Model projektu
Za kostkę płacisz w sklepie, w którym ją kupisz. U nas nie ma kasy, przez którą trzeba przejść.
Wszystko, co służy łączności ratunkowej, jest darmowe i takie zostanie: instalator, plik systemu, instrukcje i poradniki. Żadna funkcja bezpieczeństwa nie stanie się u nas płatna. To zobowiązanie — i pięć kolejnych — spisaliśmy w Karcie Bipera.
Dobrowolna forma wsparcia pojawi się wkrótce. Niczego nie odblokuje: strona, system i poradniki działają tak samo z nią i bez niej.
Na razie go nie ma i nie podajemy daty. Wrócimy do tego pytania, gdy społeczność urośnie na tyle, żeby miało to sens.
Budujemy najkrótszą powtarzalną ścieżkę wejścia do sieci MeshCore: najpierw po polsku i angielsku, potem kolejne języki i regiony — każdy z własnymi ustawieniami radiowymi i własnymi testami.